„Polskie obozy śmierci”

Krótko o tym, dlaczego nowa ustawa o IPN jest prawnym bublem.

_Polskie obozy śmierci_ (1)

Dużo było szumu medialnego na świecie podczas prac legislacyjnych, ale po analizie ustawy trzeba dojść do wniosku, że chyba tylko o ten rozgłos ustawodawcy chodziło.

Dlaczego? Ponieważ po wejściu w życie ustawy użycie sformułowania „polskie obozy śmierci” nie będzie karalne, gdyż takie stwierdzenie nie jest wcale równoznaczne z przypisaniem Polakom sprawstwa konkretnej zbrodni, a tego wymaga przepis tej ustawy. Również nieprawdziwe przypisanie odpowiedzialności za zbrodnię konkretnej osobie lub grupie ludzi nie oznacza przypisania jej danemu narodowi czy państwu. Powiedzenie, że mieszkańcy danej miejscowości zabijali Żydów nie oznacza automatycznego przypisania odpowiedzialności narodowi. Tym samym przepis jest pusty i bezużyteczny. Ustawa powstała po to, by ścigać za używanie tych określeń, ale jest to niemożliwe.
Życzę prokuraturze powodzenia.

O wiele skuteczniejsze jest pozywanie (na drodze cywilnej) autorów tego typu ignoranckich stwierdzeń w ramach ochrony dóbr osobistych – taką możliwość potwierdził chociażby w 2006 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie. Natomiast Sąd Apelacyjny w Krakowie w uzasadnieniu wyroku z dnia 22 grudnia 2016 r. w głośnej sprawie z powództwa byłego więźnia obozu w Auschwitz-Birkenau Karola Tendery przeciwko niemieckiej telewizji ZDF stwierdził: „sformułowania ≪polskie obozy zagłady≫ naruszyło dobra osobiste powoda (…) takie jak godność człowieka, tożsamość narodowa i godność narodowa”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *