Podział majątku po rozwodzie

Wraz z prawomocnym wyrokiem rozwodowym automatycznie powstaje rozdzielność majątkowa pomiędzy małżonkami, którzy do tej pory mieli wspólny majątek. Oczywiście majątek ten cały czas istnieje, a zmienia się tylko jego prawny charakter, jednak aby można było swobodnie nim rozporządzać, majątek ten trzeba podzielić.Podział majątku (1)

Jak podzielić majątek?

Albo dobrowolnie albo w sądzie. Podział może obejmować całość lub tylko część majątku.
Zasadą jest przyjęcie, że stronom przysługują udziały po połowie (bez względu na to, który z małżonków jest winny rozpadowi małżeństwa), jednak sąd może dokonać podziału na nierówne części. Może także ustalić jakie wydatki i nakłady zostały poczynione z majątku osobistego któregoś z byłych małżonków na majątek wspólny i odpowiednio to rozliczyć przy podziale.

Każdy z małżonków może żądać, aby ustalenie udziałów w majątku wspólnym nastąpiło z uwzględnieniem stopnia, w jakim dany małżonek przyczynił się do powstania wspólnego majątku podczas trwania małżeństwa, jednak może to nastąpić „tylko z ważnych powodów”. W takim wypadku uwzględnia się także nakład osobistej pracy w wychowaniu dzieci i we wspólnym gospodarstwie domowym.

Jaki majątek nie wchodzi do majątku wspólnego, a będzie on należał wyłącznie do danego małżonka? Na przykład:
* przedmioty nabyte przed zawarciem małżeństwa,
* przedmioty nabyte przez dziedziczenie, zapis, darowiznę, chyba że spadkodawca/darczyńca postanowił inaczej.

Co z kredytami?

Trzeba pamiętać, że sąd nie dzieli zobowiązań, a jedynie aktywny majątek. Co to najczęściej oznacza? Że jeśli zaciągnęliśmy kredyt podczas trwania małżeństwa, to wciąż będziemy kredytobiorcami; nawet po rozwodzie i podziale majątku bank będzie mógł żądać spłacania kredytu od obojga lub każdego z osobna. Bez względu na to, kto zatrzyma mieszkanie. Rozwód nie pomoże nam więc uciec od wierzycieli.

Najczęściej jest tak, że ten małżonek, któremu nie przypadło mieszkanie w ramach podziału wciąż jest zobowiązany do spłacania kredytu. Natomiast małżonek, który otrzymał nieruchomość obciążoną hipoteką, również odpowiada osobiście za spłatę kredytu, ale wierzyciel hipoteczny (bank), egzekwując spłatę zobowiązania, stosunkowo często sięga od razu po mieszkanie i je licytuje. W rzeczywistości więc taka osoba otrzymuje nieruchomość z dużym obciążeniem i dodatkowo z ryzykiem zlicytowania w przypadku problemów ze spłacaniem kredytu.

Całkiem niedawno Sąd Najwyższy potwierdził, że już po podziale majątku można dochodzić zwrotu długu zabezpieczonego hipoteką, spłaconego przez jednego z małżonków. Nie zmienia to jednak tego, że przy samym dzieleniu majątku byłych małżonków sąd nie będzie w ogóle brał pod uwagę istnienia hipoteki i obie strony wciąż będą zobowiązane do spłacania kredytu. Dopiero później osoba, która spłacała więcej, będzie mogła żądać zwrotu od drugiej strony.

Oczywiście możliwe jest, że dojdziemy do porozumienia z bankiem i ten wykreśli jednego kredytobiorcę z umowy, ale takie rozwiązanie jest mało prawdopodobne, gdyż nie jest to bankowi na rękę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *